Margot Graham - Kierownik Sekcji Astrologii w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym, udziela porad astrologicznych.

Wszelkie informacje pod nr
tel. 22-648-68-57 i 697-200-028, adres email: margotgra[at]wp.pl

Sama o sobie
Przyznanie mi nagrody PTA im. Franciszka Prengla w roku 2017
Wywiad ze mną
Zawód astrolog
Zakres naszej wolności w świetle astrologii ezoterycznej

 

Sama o sobie

margotkot1margotkot2Trudno pisać o sobie, zacznę więc astrologicznie: Jestem szalonym chińskim Smokiem urodzonym w produktywnym znaku Byka, w horoskopie tzw. zachodnim mam silnego Saturna i Merkurego, frywolną Wenus z Marsem w Bliźniętach i mocno działające planety transsaturniczne. Same sprzeczności – umysł ścisły, zainteresowania nadmiernie szerokie, połączenie powagi z brakiem powagi – a więc zadanie by te paradoksy pogodzić w jakiś sensowny sposób.

Odsłona pierwsza: Cztery urodzeniowe planety w 9. domu skłaniają do studiowania przez całe życie, początkowo była to fizyka i matematyka, ale po dwóch latach zaktywizował się Uran i wywołał małą rewolucję: porzucenie kierunków ścisłych na rzecz socjologii, a potem filozofii. Trwało to przez następnych 10 lat, w międzyczasie wczesne małżeństwo i rodzicielstwo, nowe obowiązki i kolejny przełom równoczesny z przejściem Plutona przez Ascendent – życie przestało być niefrasobliwe.
Potem praca na UW, fascynacja scjentyzmem i neopozytywizmem, prowadzenie zajęć z logiki i statystyki matematycznej, dążenie do tego by nauki społeczne upodobnić do nauk ścisłych. Oprócz tego uczestniczenie w znaczących wydarzeniach intelektualnych i społeczno-politycznych tamtych burzliwych lat 70-tych. Przekonanie, że beton partyjny jest nie do przełamania i narastające rozczarowanie do nauki akademickiej, która wręcz odrzuca („bierze w nawias”) kluczowe pytania – o sens i cel życia, o przyczynę wielu zagadek bytu i losu.

Po kilku latach wytężonej pracy na uczelni następuje odsłona druga, ponowne nieoczekiwane wkroczenie Urana! Tym razem większa rewolucja życiowa: utrata pracy na UW, decyzja o wyjeździe z PRLu, pobyt w Anglii i tam… konfrontacja z tematem astrologii. Z jednej strony zaskoczenie i zainteresowanie nią, z drugiej ugruntowane przekonanie naukowca, że to przecież nie planety, gwiazdy i znaki zodiaku, lecz geny i wpływ środowiska kształtują nasz los i charakter. Czyli wniosek, że wiedza astrologiczna jest nie do przyjęcia dla racjonalnie myślącego człowieka. By zrobić z tym jakiś porządek zapisałam się w Londynie na trzyletnie wieczorowe kursy astrologii. Byłam nielegalnym emigrantem, pracującym na czarno poniżej swych możliwości, nowe studia były więc doskonałą odskocznią dla wiecznie poszukującego umysłu. I tu znów zaskoczenie: zachwyciła mnie ta dziedzina, dzięki niej zainteresowałam się potem teozofią, filozofią jogi i szeroko pojętą wiedzą ezoteryczną, zrozumiałam wiele spraw i znalazłam odpowiedzi na pytania, na które wcześniej bezskutecznie szukałam wyjaśnienia w nauce. Diametralnie zmienił się mój światopogląd, paradygmat naukowy odszedł w przeszłość!

Odsłona trzecia: Po powrocie do Polski nie chciałam (mimo propozycji) wracać do pracy na uczelni, czułam się już zdeklarowanym astrologiem, znalazłam swoje powołanie życiowe. Od 1984 roku uczę astrologii na kursach prowadzonych przez Polskie Towarzystwo Psychotroniczne, a od 1987 roku jestem kierownikiem Sekcji Astrologii w tym towarzystwie. A ponieważ zainteresowanie tą dziedziną lawinowo rosło, nadszedł czas, by założyć samodzielne stowarzyszenie. W 2009 roku z kolegą astrologiem Andrzejem Opejdą ( z którym przedtem wydawaliśmy pismo „Zodiak”) założyliśmy Polskie Towarzystwo Astrologiczne. Oprócz organizowanych od początku otwartych wykładów, od 2013 roku działa Szkoła Astrologii – prowadzone są kursy za różnych poziomach zaawansowania oraz warsztaty o zróżnicowanej tematyce. Powstała Biblioteka PTA pod red. Piotra Piotrowskiego i w kolejnych tomach ukazują się pozycje wybitnych astrologów zagranicznych, które nie miały dotąd polskich przekładów, a w przypadku autorów polskich są to pierwsze wydania. Co roku organizowane są Konferencje Naukowe, na które zapraszamy wszystkich entuzjastów astrologii. W 2016 roku odbędzie się ona po raz szósty w dniach 22 – 23 października w centrum Warszawy, a wszelkie informacje można znaleźć na www.astrolog.org.pl i na www.psychotronicy.org .

I na zakończenie moje ulubione cytaty:

Wszechświat nie ma być zawężany do ograniczeń naszego rozumienia, lecz nasze rozumienie powinno być tak rozciągnięte i powiększone, by objąć obraz świata, który odkrywamy.

Francis Bacon

W głęboką ciemność zanurza się ten, kto odrzuca racje rozumu, ale w daleko głębszą ciemność zanurza się ten, kto chce się opierać tylko na racjach rozumu.

Z Upaniszadów

yy

 

Przyznanie mi nagrody PTA im. Franciszka Prengla w roku 2017

Moje wystąpienie na VII Konferencji Polskiego Towarzystwa Astrologicznego wygłoszone z okazji przyznania mi nagrody im. Franciszka Prengla w roku 2017

Krótka prehistoria PTA

Mój kontakt z astrologią zaczął się od tego, że postanowiłam „raz na zawsze” ją obalić. W poprzednim rozdziale swojego życia byłam typowym naukowcem, na Uniwersytecie Warszawskim wykładałam logikę i statystykę matematyczną, przygotowywałam doktorat. Były to lata, gdy na UW rządzili członkowie PZPR, a ja byłam w opozycji i jasno wyrażałam swoje poglądy. Dostałam wymówienie z pracy i wyemigrowałam do Anglii. Szukając pracy (i nie mając do niej wówczas prawa!) poznałam kogoś (nota bene księdza), który bez przerwy opowiadał o astrologii i różnych nienaukowych tematach, było więc dużo tematów do dyskusji. Aby ją obalić, jako naukowiec, postanowiłam tę dziedzinę poznać i zapisałam się na trzyletnią wieczorową szkołę astrologii w Londynie. I tu zaskoczenie – zachwyt i stwierdzenie, że rozmaite paranauki są znacznie ciekawsze i mądrzejsze od wiedzy akademickiej. Gdy po przełomie politycznym w Polsce i po stanie wojennym wróciłam do Warszawy chciano mnie z powrotem przyjąć do pracy na UW, ale odmówiłam, będąc już zdeklarowanym astrologiem.

I nowe zaskoczenie – okazało się, że w Warszawie działa Polskie Towarzystwo Psychotroniczne, jest w nim Sekcja Astrologii i w Pałacu Kultury odbywają się podstawowe kursy prowadzone przez Leszka Weresa i Rafała Prinkego. Zaczęłam więc w tymże PTP prowadzić kursy dla średniozaawansowanych, seminaria dla całkiem zaawansowanych oraz organizować obozy letnie z udziałem wykładowców z wielu krajów (z UK, USA, Danii, Hiszpanii, Szwecji, ZSRR i z Polski).

Jednocześnie z paroma osobami zaczęliśmy tłumaczyć i wydawać książki (nielegalnie, jako materiały szkoleniowe dla kursantów). Była to praca typowo ręczna, pisanie na maszynie (nie było jeszcze w Polsce komputerów osobistych), a kserowanie też musiało odbywać się w szarej strefie, bo papier był reglamentowany i przydzielany tylko instytucjom! Wszyscy byliśmy pełni entuzjazmu i zachwyceni nowo odkrywaną wiedzą. Przyniosłam do obejrzenia pięć pozycji astrologicznych i dwie z innych tematów.

Spotkania, wykłady i szkolenia odbywały się początkowo w bardzo skromnych warunkach w piwnicy na Ochocie, potem kolejno w kilku domach kultury, a nawet udało mi się wynajmować piękną owalną salę w Pałacu Staszica w siedzibie PANu na Krakowskim Przedmieściu.

Jednym z uczestników kursów i seminariów był Andrzej Opejda, który zaproponował wydawanie (poza oficjalnym obiegiem) pisma p.t. „Zodiak” – wydaliśmy tylko siedem numerów o niewielkiej objętości, ale teksty były ambitne, nadal są ciekawe i czytelników mieliśmy z całej Polski. Jakby tego było mało, następną ideą Andrzeja było założenie Polskiego Towarzystwa Astrologicznego (tym razem legalnie!), ze statutem, rejestracją w KRS, Zarządem i własną stroną internetową, czyli nastąpiło pełne usamodzielnienie się. Sekcja Astrologii w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym nadal istnieje i od 1987roku, czyli już trzydzieści lat, jestem jej kierownikiem.

Skala działania i liczba uczestników PTA stale rosła, domy kultury pękały w szwach, ale dość nieoczekiwanie w 2010 roku udało mi się znaleźć świetne lokum w PAŚCIE na IV piętrze w dodatku na bardzo korzystnych warunkach. Odtąd tu odbywają się wszystkie zajęcia i coroczne konferencje naszego Towarzystwa. Cieszę się, że pod nowym kierownictwem PTA kwitnie i nadal się rozwija, dziękuję też za przyznane mi w tym roku wyróżnienie.

Takie więc były początki, czyli krótka prehistoria PTA.

 Margot Graham, 22. 10. 2017

 

 

Wywiad z Margot Graham, kierownikiem Sekcji Astrologii w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym

Jak to się stało, że Pani magister socjologii i filozofii zainteresowała się astrologią?
W latach 70. pracowałam naukowo na Uniwersytecie Warszawskim. Chciałam wszystko “unaukowić”, moim ideałem było dążenie do uściślania typowo humanistycznych dziedzin. Doktoratu jednak nie obroniłam, straciłam pracę z powodu swojej „nieprawomyślności” i nieposłuszeństwa wobec obowiązujących wtedy wytycznych partii. Obraziłam się więc na Polskę Ludową i wyemigrowałam do Anglii, nie mając tam prawa pracy i żadnego zabezpieczenia materialnego. Pierwszą pracę znalazłam w szkole dla chłopców pod Londynem jako bibliotekarka.
Rektorem tej placówki był polski ksiądz, którego wielkim zamiłowaniem była astrologia. Ciągle o niej opowiadał, także uczniom na lekcjach religii, za co zresztą potem został usunięty z tego stanowiska. Przez rok z nim zawzięcie dyskutowałam, starając się go przekonać, że astrologia nie może być rzetelną wiedzą. Po przeniesieniu się do Londynu postanowiłam zapisać się na wieczorowy kurs astrologii, aby ją poznać, a następnie “obalić”. Jednak już po pierwszych wykładach byłam nią tak oczarowana, że zapomniałam o swym zuchwałym zamiarze. Stopniowo zaczął się zmieniać mój sposób myślenia, zapomniałam o “szkiełku i oku”. Mogę powiedzieć, że przeżyłam wówczas największą przygodę intelektualną swojego życia.

Czym dokładnie zajmuje się astrologia i astrolog?
Astrologia jest niezwykle szeroką wiedzą o świecie, a również o każdym człowieku. Astrolog na podstawie miejsca, daty i godziny urodzenia bada pozycje i wzajemny układ ciał naszego układu słonecznego na tle zodiaku i w poszczególnych sektorach nieba. Analiza horoskopu, czyli wszystkich składających się na niego czynników, pozwala poznać cechy charakteru, predyspozycje, ale i los człowieka – główne wydarzenia w jego życiu. Planety są jakby wskazówkami wielkiego zegara, każda porusza się w innym tempie i o czym innym nas informuje. Astrologia jest kluczem do zrozumienia spraw tego świata, uniwersalnym językiem do opisu zjawisk toczących się na najróżniejszych poziomach. Niektórzy jej przeciwnicy uważają, że zakłada ona determinizm wydarzeń, lecz nie jest to prawdą, zawsze mamy wybór i wpływ na własne życie, gdyż to co się wydarza jest uwarunkowane, ale nie zdeterminowane.

Prowadzi Pani wykłady i kursy w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym, opracowuje horoskopy. Co można wyczytać z układu planet?
Prawie wszystko. Robiąc horoskopy dla zupełnie obcych ludzi, często słyszę: “Pani nie może tego wiedzieć, bo o tym nikt nie wie, tylko ja”. Są zaskoczeni tym co wynika z układu planet. Często osoba zamawia horoskop gdy stoi przed trudną decyzją lub jest w kryzysowej sytuacji. Klientami bywają zarówno politycy, naukowcy, ludzie sztuki jak i tzw. zwykli ludzie. Ostatnio ojciec kilkuletniego chłopca chciał dowiedzieć się, jak go ukierunkować, jakie jego uzdolnienia rozwijać, jak z nim postępować, jakich błędów wychowawczych unikać. Mam nadzieję, że moje porady miały dobre skutki!
Wśród klientów miałam też wyjątkowo zgodne i dobrane małżeństwo wspólnie prowadzące za granicą klinikę medyczną. Zwracali się do mnie wielokrotnie przed podjęciem różnych decyzji, jak kupno domu czy zainwestowanie pieniędzy. Kiedyś po sporządzeniu kolejnej aktualizacji ich horoskopów powiedziałam, że grozi im rozstanie. Twierdzili, że to jest niemożliwe, że są świetnym małżeństwem, sprawdzonym i dopasowanym pod każdym względem itp. Po krótkim czasie ku swemu wielkiemu zaskoczeniu jednak się rozstali.
Był też były minister wplątany w aferę gospodarczą. Pytał głównie o to, czy pójdzie do więzienia. Z bieżącej dynamiki jego horoskopu wynikało, że nie. Później z gazet dowiedziałam się, że udało mu się wybronić.
W prognozie dla dyrektora banku widać było czarno na białym, że za kilka miesięcy straci pracę. Nie uwierzył, był przekonany o swojej silnej pozycji zawodowej, jednak rzeczywiście wskutek różnych wydarzeń i intryg tę dobrą posadę utracił.

Ile czasu zajmuje Pani opracowanie horoskopu?
Dzięki komputerowi kilka czy kilkanaście stron różnych wydruków, wyliczeń i rysunków otrzymuje się szybko, w ciągu kilkunastu minut. Jednak potrzeba wielu godzin, a nawet kilku dni na przeanalizowanie i przemyślenie wielu spraw, czasem na zajrzenie do różnych książek. A gdy ktoś nie zna dokładnej godziny swych narodzin, sporządza się kilka próbnych wersji jego horoskopu i potem na podstawie rozmowy z tą osobą, jej wyglądu i ustalenia ważnych faktów z jej życia uściśla się właściwy horoskop. Wymaga to znacznie więcej pracy i czasu.

W Polsce działa coraz więcej astrologów, można się jednak obawiać, że nie wszyscy oni są do tego odpowiednio przygotowani.
Tak, jak są lepsi i gorsi lekarze, tak bywają różni astrologowie. Dużo zależy tu od poziomu i zakresu wiedzy, doświadczenia, wnikliwości i czasu poświęconego na analizę horoskopu, a także od posiadania intuicji. Astrologii nie można nauczyć się szybko, zgłębianie jej wymaga zamiłowania i wielu lat pracy. Na szczęście jest to dziedzina na tyle trudna, że ci, którzy nie czują do niej prawdziwego powołania, prędzej czy później sami się eliminują.

Jest to wywiad przeprowadzony przez Maję Kupiszewską, redaktorkę „Życia Warszawy”.

 

china book

Zawód astrolog

Centralny Instytut Ochrony Pracy wspólnie z Ministerstwem Pracy i Polityki Socjalnej, Bankiem Światowym i British Council realizuje obecnie projekt Opracowanie charakterystyk zawodowych do klasyfikacji zawodów i specjalności. Celem tego przedsięwzięcia jest m.in. stworzenie zbioru szczegółowych opisów poszczególnych zawodów p.t. Informator o zawodach. Informator taki już wkrótce znajdzie się we wszystkich urzędach pracy i poradniach zawodowych dla dorosłych i młodzieży na terenie całej Polski. To wielotomowe kompendium stanowić będzie istotne źródło informacji dla osób poszukujących pracy lub podejmujących decyzję o wyborze zawodu.

Wśród 546 zawodów wytypowanych do umieszczenia w tym banku danych znalazł się (po raz pierwszy w Polsce!) zawód astrologa i bioenergoterapeuty. O opracowanie tego pierwszego zwrócono się do Marii Graham jako do kierownika Sekcji Astrologii w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym. Oprócz pełnego opisu zawodu (który jako ciekawostkę zamieszczamy poniżej), należało także sporządzić opis skrócony oraz wypełnić dwa niezmiernie szczegółowe kwestionariusze. Z kwestionariuszy tych można się m.in. dowiedzieć, że czynnością dominującą w pracy astrologa jest siedzenie, że nie ma on stałych godzin pracy, nie jest wymagane noszenie ubrania roboczego ani uniformu, że astrologiem można zostać mając 40 lat, nosząc okulary, a nawet będąc kobietą! To, że pozwalamy sobie na żarty wcale nie umniejsza naszej radości z faktu, że oto nasz zawód stał się legalny i że można będzie przyznawać się do niego nawet przy wypełnianiu urzędowych papierów. Doceniamy poważne i życzliwe podejście Wysokich Urzędów do umiłowanej przez nas dziedziny wiedzy i witamy ten fakt jako pierwszą jaskółkę zapowiadającą stopniowe ale radykalne zmiany w poglądach naukowców, urzędników i tzw. opinii publicznej na temat astrologii i pokrewnych jej kierunków. Warunkiem zmian w świadomości społecznej jest ułatwienie dostępu do rzeczowej informacji o przedmiocie, na temat którego panowała powszechna dezinformacja. Wciąż niestety pokutuje wiele przesądów i nieporozumień co do wagi, sensu i możliwości astrologii – starajmy się wyjaśniać i prostować je przy każdej okazji! W tym wypadku wyśmienita okazja nadarzyła się sama. Jest to tym bardziej potrzebne, że przecież w zbliżającej się Epoce Wodnika, wraz z poszerzeniem się świadomości zbiorowej, astrologia ma odzyskać utracone, ale należne jej miejsce w panteonie wiedzy i znów stać się nauką oficjalną. A więc wychodzimy z podziemia!

Nazwa zawodu

Inne określenia, jakie ostatnio są używane, to kosmobiolog i astroterapeuta. Wydają się one zapewne bardziej naukowe i nowoczesne w porównaniu z trącącą myszką nazwą “astrolog”, chodzi jednak wciąż o to samo: o powiązanie zjawisk dziejących się na niebie ze zjawiskami odbywającymi się na Ziemi, a więc te nowe nazwy, sugerujące odejście od tradycyjnej astrologii, są w gruncie rzeczy niepotrzebne i mylące. Zadania i czynności zawodowe Celem pracy astrologa jest analiza układów ciał niebieskich traktowanych jako wskaźniki procesów toczących się na Ziemi, a w szczególności w życiu ludzi. Jednym z głównych zadań astrologa jest sporządzanie horoskopów i ich interpretacja. Należałoby na wstępie wyjaśnić, iż tzw. horoskopy gazetowe nie mają z prawdziwą astrologią nic wspólnego. To one jednak kształtują popularne opinie o tej dziedzinie i wpływają na wypaczony i często krzywdzący ją osąd.

Horoskop jest to układ ciał niebieskich naszego Systemu Słonecznego względem określonego miejsca na Ziemi w określonym momencie czasu. Horoskopy sporządza się nie tylko dla osób, lecz także dla państw, organizacji, przedsięwzięć i wydarzeń, zgodnie z zasadą, że wszystko, co rozpoczyna się w danym momencie czasu zawiera w sobie niepowtarzalne cechy tego właśnie momentu. Horoskop indywidualny to mapa nieba obliczona i wyrysowana dla dokładnego czasu i miejsca urodzenia danej osoby. Jest w nim zakodowana informacja o wielu sprawach, o charakterze, osobowości, zdrowiu, zdolnościach, o sposobie reagowania i przeżywania emocji, o przyczynach trudności i konfliktów, o możliwościach rozwojowych, o sprawach finansowych, partnerskich, rodzinnych, o pracy i sposobach spędzania wolnego czasu. Interpretacja tego symbolicznego zapisu jest skomplikowana, wymaga szerokiej wiedzy i doświadczenia, a także intuicji i subtelności psychologicznej, gdyż nieopatrznie wypowiedziane słowa mogą w istotny sposób zaważyć na losie osoby, której horoskop dotyczy. Astrolog musi być tego świadom i czuć się za to odpowiedzialny. Nie może też brać na siebie decyzji co do ważnych spraw danej osoby, ma jej jednak pomóc w zrozumieniu sensu sytuacji, przed jakimi ta osoba staje, i ukazać je w obiektywny i dynamiczny sposób. Ma przedstawić doświadczenia życiowe, nawet te bardzo trudne, jako pełne znaczenia i celowości lekcje, przez jakie przechodzimy.

Astrolog zajmuje się także przewidywaniem przyszłości, co umożliwiają różne spefyficzne metody predykcyjne. Prognozy te nie mówią o zdeterminowanym przebiegu wydarzeń i stanów psychicznych, lecz o tendencjach rozwojowych i możliwościach realizacji ukrytych potencjałów. Obecnie uprawiana tzw. astrologia humanistyczna przywiązuje dużą wagę do sprawy wolności wyboru i uważa, że człowiek jest w znacznej mierze autorem własnego losu i odpowiada za swe decyzje. W naszych czasach praca astrologa jest znacznie ułatwiona – nie trzeba prowadzić obserwacji położenia planet na niebie, gdyż są odpowiednie tablice, a komputery mogą nas wyręczyć w precyzyjnych obliczeniach i wykresach. Cała część interpretacyjna, ze względu na swą złożoność i unikalność każdego przypadku, wykracza poza możliwości komputerów i nadal dokonywana jest przez astrologów. Osobie zamawiającej horoskop (zwanej umownie klientem) interpretacja ta zostaje przedstawiona w czasie kilkugodzinnej rozmowy, której celem jest nawiązanie dialogu w sposób zrozumiały dla klienta i szerokie omówienie najistotniejszych dla niego spraw. Niekiedy sporządza się także interpretacje pisemne, choć są z tym związane pewne ograniczenia.

Astrologowie bywają także proszeni o wygłaszanie wykładów popularyzatorskich, o audycje w radiu i telewizji, o wywiady i artykuły do prasy. Bardziej zaawansowani spośród nich mogą prowadzić kursy i wykłady dla osób chcących zgłębiać tę dziedzinę. Astrolog może być także autorem, redaktorem lub konsultantem wydawnictw z tej tematyki.

Środowisko pracy

Praca astrologa odbywa się zazwyczaj we własnym dumu, o dowolnych porach, w spokoju, ciszy i samotności. W tym zawodzie nie można liczyć na zatrudnienie w instytucjach, biurach czy szkołach, na stałą pensję, płatny urlop, ubezpieczenie socjalne czy inny parasol ochronny. Godziny pracy nie są stałe, pracować można i w dzień, i w nocy, w dni powszednie i w święta. Jest to praca samodzielna, nie nadzorowana i nie kontrolowana przez innych – własna wiedza, sumienność i odpowiedzialność są w niej najwyższym kryterium. Ilość pracy zależy od bieżących zamówień i ustalonych terminów, zależy też od renomy, jaką cieszy się (lub nie) dany astrolog.

Praca astrologa to także ciągłe poszerzanie i pogłębianie własnej znajomości astrologii – jest to pasjonujące zajęcie na wiele dziesiątków lat. Wymaga studiowania wielu książek (przydaje się znajomość języków obcych, gdyż po polsku została wydana niewielka ilość pozycji) i zdobywania doświadczenia poprzez praktykę interpretowania horoskopów. Niezbędne są także kontakty z ludźmi: są to rozmowy z osobami zamawiającymi horoskopy, spotkania i dyskusje z innymi astrologami, udział w różnych szkoleniach, seminariach i letnich szkołach, często o zasięgu międzynarodowym. Praca ta nigdy nie jest nudna ani monotonna, ponieważ każdy człowiek i każde wydarzenie jest niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Dostarcza ona wielu satysfakcji i daje poczucie, że astrologia stanowi klucz do opisu i zrozumienia spraw, które w innym wypadku wydają się niepojęte, a często nawet bezsensowne.

Wymagania psychologiczne

Ze względu na złożoność i specyfikę swej pracy astrolog powinien umieć nawiązywać pozytywne i bezpośrednie kontakty z ludźmi, mieć łatwość wypowiadania się, umieć słuchać tego, co mówią inni, być spostrzegawczy, zrównoważony wewnętrznie, dyskretny i uprzejmy. Obliczenia i wykresy wymagają dokładności i zdolności rachunkowych, do ich interpretacji potrzebna jest wnikliwość psychologiczna, dobra pamięć, wyobraźnia i zdolność logicznego myślenia. Rozmowy z ludźmi o ich życiu i problemach wymagają taktu, życzliwości i szacunku dla osób o odmiennych poglądach, bez krytycyzmu, oceniania i chęci “nawracania ich na jedynie słuszną (bo własną) drogę”, a więc szeroko pojętej tolerancji i kultury wewnętrznej. Należy też zdawać sobie sprawę z dużej odpowiedzialności moralnej za swoje słowa.

Aby być dobrym astrologiem, niezbędne są szerokie zainteresowania i znajomość wielu dziedzin, głównie psychologii i astronomii, lecz także medycyny, informatyki (korzystanie z komputera), literatury pięknej, historii i filozofii. Trzeba mieć otwarty i sprawny umysł, ponieważ astrologia wiąże się z nieustannym poszerzaniem swoich horyzontów, a praca nad nią nigdy się nie kończy. Nie każdy zresztą sprawny i pojemny umysł jest w stanie zaakceptować holistyczną perspektywę postrzegania świata, jaką proponuje astrologia i pokrewne jej dziedziny. Są to tzw. paranauki, należące do odwiecznej mądrości, będące raczej wiedzą o świecie w szerokim sensie niż konkretnymi wąskimi specjalizacjami. Bycie astrologiem to bardziej powołanie życiowe, chęć zaspokojenia własnych pasji poznawczych i znalezienia odpowiedzi na własne pytania, niż wyuczony i beznamiętnie wykonywany zawód traktowany w kategoriach finansowych.

Wymagania fizyczne i zdrowotne

Jest to praca lekka pod względem wysiłku fizycznego, lecz opanowanie tego zawodu wiąże się z poważnym wysiłkiem intelektualnym, wieloma latami studiów i praktyki. Do pracy tej nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, nie jest też potrzebna żadna określona sprawność, w związku z tym istnieje możliwość zatrudnienia osób niepełnosprawnych, z wadami wzroku i słuchu (podlegającymi korekcie), z dysfunkcją kończyn i na wózkach inwalidzkich.

Warunki podjęcia pracy w zawodzie

Wedle kryteriów przyjętych w klasyfikacji zawodów do tego, by zostać astrologiem, wymagane jest wykształcenie średnie, lecz ze względu na szerokość i złożoność tej dziedziny jest to na pewno warunek niewystarczający. Na kurs astrologii może zgłosić się każdy (nawet nie posiadając matury), ale ukończenie tego kursu i dalsze poszerzanie swej wiedzy wymaga szczególnych cech i uzdolnień. Nauka nie odbywa się obecnie na państwowych wyższych uczelniach (choć do XVI wieku astrologia była przedmiotem studiów na uniwersytetach), lecz w instytucjach o profilu paranaukowym (psychotronicznym), jakie coraz liczniej powstają, także w Polsce. W Warszawie prowadzi ją np. Sekcja Astrologii w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym, w Łodzi Ośrodek Astrobiologii “Jupiter” i Studium Psychotroniczne. Szkolenia miewają różny zakres i czas trwania, w zasadzie wprowadzenie w astrologię i poznanie jej podstaw wymaga około roku intensywnej nauki. Niektórzy słuchacze nie zamierzają zostać zawodowymi astrologami, chcą poprzez kontakt z tą dziedziną poszerzyć i wzbogacić swoje rozumienie świata i ludzi, tym bardziej, że astrologia wiąże się z wieloma innymi obszarami wiedzy, np. z medycyną naturalną, psychologią czy z rolnictwem biodynamicznym. Kursy astrologii zwykle kończą się egzaminem (przystąpienie do niego nie jest obowiązkowe) i uzyskaniem świadectwa lub dyplomu. Astrologiem zostaje się jednak dopiero dzięki własnej pracy, przemyśleniom, lekturom i zdobytemu poprzez praktykę doświadczeniu – uczestniczenie w zorganizowanych zajęciach jest jedynie pomocą, ułatwieniem i inspiracją. Możliwość awansu w hierarchii zawodowej Ponieważ jest to praca samodzielna i nie zrutynizowana, nie ma tu formalnych stopni w hierarchii organizacyjnej. Są jednak wielkie, nawet nieograniczone, możliwości rozwoju kariery zawodowej – można zostać mniej lub bardziej cenionym, poważanym, znanym astrologiem lub uprawiać tę dziedzinę czysto prywatnie jako hobby dostarczające osobistej satysfakcji.

Możliwości podjęcia pracy przez dorosłych

W zawodzie tym nie istnieją preferencje co do płci ani wieku (nawet w zasadzie im astrolog jest starszy, tym lepiej, gdyż liczy się tu doświadczenie życiowe i zawodowe). Rozpocząć naukę może każdy, konieczna jest jednak wielka chłonność i otwartość umysłu oraz możność poświęcenia na nią dużej ilości czasu. Wiedza ta leży na pograniczu nauki i sztuki, a więc osiągnięcie w niej mistrzostwa jest także sprawą wrodzonych dyspozycji. Możliwości zatrudnienia i płace Dotychczas nie istnieją instytucje zatrudniające astrologów na etatach, są oni zdani na własną przedsiębiorczość i inicjatywę. Konieczna jest niezależność pod każdym względem. Jest to zawód rzadki, lecz dziedzina ta staje się ostatnio modna, rośnie zainteresowanie nią i coraz więcej osób chce uzyskać znajomość jej podstaw. Przedmiot ten jest jednak na tyle trudny, że nie grozi nadprodukcja astrologów. Wynagrodzenie w dużym stopniu zależy od poziomu posiadanej wiedzy, a także od własnej pomysłowości, ilości podejmowanej pracy i uzyskanej renomy. Wiele osób uprawianie astrologii traktuje jako ciekawe zajęcie wykonywane w czasie wolnym, pracując w innych zawodach, gwarantujących pewniejsze zabezpieczenie materialne.

Zawody pokrewne

Bioterapeuta, radiesteta, homeopata, psycholog, wróżbita.

Autor: Margot Graham

Anonymous_Cymru_Flag_(Wales_FX2)

Margot Graham

ZAKRES  NASZEJ  WOLNOŚCI  W  ŚWIETLE  ASTROLOGII  EZOTERYCZNEJ

Umówione spotkanie w Samarze:

Pewnego dnia do bogatego kupca w Bagdadzie przybiegł jego służący, wołając z wielkim przerażeniem: „Panie, dziś rano na targu ktoś klepnął mnie w plecy, a kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Śmierć. Popatrzyła na mnie tak dziwnie i przeraźliwie, że boję się o moje życie. Panie, błagam, pożycz mi swego najszybszego konia abym mógł przed wieczorem znaleźć się w Samarze!” Kupiec był wspaniałomyślny, dał mu doskonałego konia i pozwolił bez zwłoki jechać dokąd chce.

Później, zaciekawiony, sam poszedł na targ i zobaczył stojącą wśród tłumu Śmierć. Zapytał: „Dlaczego dziś rano przestraszyłaś mojego służącego przeraźliwie zaglądając mu w oczy?”„Nie chciałam go przestraszyć – odrzekła Śmierć – spojrzałam na niego z zaskoczeniem, byłam zdumiona widząc go w Bagdadzie, przecież dziś wieczór mam z nim umówione spotkanie w Samarze”.

Zastanówmy się:

Czy to, by służący kupca zmarł tego wieczoru, było nieodwołalne? Czy mógł wykazać się wolną wolą i, pokonawszy swój strach, pozostać w Bagdadzie? Czy także i w takim wypadku Śmierć dotrzymałaby umówionego terminu? A co by się wydarzyło gdyby służący, zamiastuciekać, stawił jej czoła i wszedł  z nią w negocjacje? Może kosztem pewnych ustępstw z jego strony spotkanie zostałoby przesunięte na dalszy termin?

W tej opowieści służący działał pod wpływem strachu, automatycznie, bez żadnej refleksji, nie był w stanie świadomie podejść do sytuacji i pokierować swym życiem. Na drugim biegunie mamy opowieść o pracach mitycznego Heraklesa. Według interpretacji astrologiczno – ezoterycznej jej bohater, będąc początkowo uczniem, a potem wtajemniczonym na ścieżce rozwoju wewnętrznego, dobrowolnie podejmuje trudne zadania zlecane mu przez nauczyciela duchowego, świadomie zmaga się ze swą niższą naturą i zwycięsko przechodzi całą drogę ewolucji duchowej, jaka jest przewidziana dla człowieka.

Teoretycznie mamy więc w pewnym sensie wolność wyboru, a kwestia dotyczy tego, czy z tej wolności umiemy skorzystać i jakich wyborów dokonujemy. Zacytujmy św. Pawła: „możecie różne rzeczy robić, ale nie wszystkie są dla was pożyteczne”(I Kor.R.10 v 23).

Zacznijmy od podstawowych ustaleń:

Czas płynie ruchem jednostajnym i z jego pomiarem ilościowym nie ma problemu, ale posiada on także swoją „jakość”, którą w astrologii opisujemy jako obraz układu planet w określonym momencie, czyli jako horoskop ( z gr. hora = godzina, skopein = zaglądać). Ruchy i pozycje planet coś wskazują, ale tego nie powodują, podobnie jak termometr, który mierzy temperaturę, ale jej nie wytwarza i jak zegar, który wskazuje na co jest właściwa pora. W określonym momencie mogą nastąpić tylko takie wydarzenia, których jakość, czyli charakter odpowiada danej jakości czasu. A dalszy rozwój każdego wydarzenia odpowiada tej jakości czasu, w którym miało ono swój początek, podobnie jak w nasionku, w którym zawarta jest forma rośliny i jej owocu.

Słowo kosmos po grecku znaczy „porządek”. W kosmosie panują konkretne prawa i nie ma miejsca dla przypadku. Przypadek nie podlegający żadnemu prawu zamieniłby kosmos w chaos. I jeżeli kosmos stanowi jedność i uporządkowaną całość, to wszędzie musi panować ta sama zasada, w rzeczach wielkich i małych, bo „jak na górze, tak i na dole”. Rozumiejąc tę analogię Paracelsus porównał człowieka do mikrokosmosu, będącego odwzorowaniem makrokosmosu.

A więc w naszym życiu na tzw. „przypadek” też nie ma miejsca. Za każdym wydarzeniem kryje się prawidłowość. Nie chorujemy przez przypadek, nie potrąca nas samochód przez przypadek, nie rodzimy się w bogatej lub biednej rodzinie przez przypadek!

Astrologia jest ściśle związana z pojęciem reinkarnacji i prawa karmy, bez tego byłaby nonsensem, a horoskop byłby rezultatem przypadku. A jest on tym, co każdy wypracował sobie sam i na co nie powinien się uskarżać, bo „co posiałeś, to zbierzesz”. W tym sensie cały horoskop jest karmiczny, choć popularnie za Pana dobrej karmy uważamy Jowisza, a za Pana złej karmy Saturna. Działanie prawa karmy nie jest wymierzaniem kary, bo tzw. winy i grzechy są błędami popełnianymi z braku wiedzy i doświadczenia, lecz jest to sposób przywracania równowagi przez uczenie się tego, co jest właściwe. Prawo to przypomina stawianie stopni w szkole, które nie są celem same w sobie, są tylko metodą skłonienia ucznia do nauki i zdobycia wiedzy.

Są trzy rodzaje karmy:

1) ta porcja, która została przez duszę wybrana do przepracowania w obecnym wcieleniu,

2) ta, którą wytwarzamy w obecnym życiu (uruchamianie nowych przyczyn, nowy napęd dla koła wcieleń) oraz

3) zasób karmy zgromadzonej uprzednio, który nie został wybrany na to wcielenie, ale jest zapisany „na naszym koncie” (jak w banku).

Od nas samych zależy co w dostępnym nam teraz czasie zrobimy w sprawie punktu 1 i 2, i od tego zależy nasza przyszłość – w tym życiu i w następnych wcieleniach.

Wszystkie problemy, jakie się pojawiają w życiu człowieka są więc rezultatem jego doświadczeń w poprzednich wcieleniach. Zaczyna kolejne życie na ziemi będąc uwarunkowany swą przeszłością (ale nie zdeterminowany co do swej przyszłości!), posiada bagaż karmiczny i program dalszej nauki. Wnosi go do obecnego wcie lenia już w chwili poczęcia. Wtedy właśnie dusza łączy się z ciałem, bo komórkom od samego początku potrzebna jest informacja. Rozwijający się płód jest w jedności ze świadomością kosmiczną, także świadomie postrzega wszystko co się wkoło dzieje Dusza ma w sobie dojrzałość wielutysięcy lat, pamięć swych przeszłych wcieleń i wiedzę o tym, co jest dla niej następnym pilnym zadaniem do nauczenia się. Cytując Dethlefsena: „Przez ugryzienie jabłka w raju człowiek zdecydował się na drogę poznania i teraz musi nią iść do końca, jeśli chce odnaleźć swój dom”.

Horoskop natalny jest planem nauki, zadaniami do przerobienia na planie wewnętrznym i zewnętrznym. Astrologia stoi bowiem na stanowisku, że charakter i los są do siebie bliźniaczo podobne. Trudne aspekty i konfiguracje pokazują to, czego nie potrafimy zintegrować w swej świadomości. Ich istota polega na rozdźwięku pomiędzy dotąd osiągniętym jej stanem a poziomem zadania. Rozwijamy się gdy uzupełniamy to, czego nam brakuje, nasza świadomość rozszerza się poprzez rozwiązywanie problemów, to one stanowią motor wewnętrznej ewolucji. Pokonywanie trudności jest najszybszą drogą rozwoju, a są one zawsze na naszą miarę. Z czasem okazuje się, że nic nie jest tak złe (ani tak dobre!), jak się na początku wydaje.

Problemy mamy więc zdeterminowane już w momencie narodzenia i aktualizują się przez kryzysowe sytuacje przy odpowiednich układach planetarnych (gdy jest na nie odpowiednia pora!). Wówczas stoi przed nami decyzja w jaki sposób będziemy je rozwiązywać, a zawsze mamy wybór czy będziemy działać
– świadomie, ale wymaga to:
przyjęcia tej nowej sytuacji bez buntu, zaakceptowania jej jako nowego wyzwania życiowego; zaufania, że jest w niej sens i że doprowadzi do pozytywnego celu; zastanowienia się jakie są możliwości i środki zaradcze, by ten problem rozwiązać – i wtedy dopiero podjęcie konkretnego działania. Wówczas stopniowo zachodzi w człowieku wewnętrzna przemiana, zaczyna cenić inne niż dotąd wartości, otwierają się nowe horyzonty, wchodzi w inne środowiska ludzi. To, co wydawało się kryzysem, okazuje się możliwością do pomyślnej zmiany,
– bądź nieświadomie, gdy uciekamy od problemów, odsuwamy je od siebie lub negujemy ich istnienie, ale wtedy przeznaczenie (los) poprzez zewnętrzne sytuacje zmusza do podjęcia trudu przymusowej nauki, co zawsze wiąże się z cierpieniem. Człowiek stawia opór, nie chce „odrabiać lekcji”, uważa je za dopust Boży, a nie za doświadczenie, które jest mu właśnie najbardziej potrzebne. Świat zewnętrzny staje się organem wykonawczym przeznaczenia. Idzie się wtedy drogą okrężną, pełną cierpień, lecz mimo to drogą prowadzącą do rozwoju. Często, nawet pod przymusem, problem nie zostaje do końca rozwiązany i jest zalążkiem następnych, często jeszcze trudniejszych, lekcji życiowych. Są one powtarzane tak długo i w tylu wersjach, aż zostaną nauczone.

Efekt końcowy jest podobny w obu wypadkach, bo cel nauki został z góry określony. Nie ma metody na skorygowanie („poprawienie”, przechytrzenie) przeznaczenia, czyli swojego horoskopu i nawet astrologia elekcyjna tu nie pomoże. Nawet obiektywnie najlepszy termin na wygranie milionów czy na zawarcie szczęśliwego małżeństwa nie pomoże, gdy w horoskopie natalnym taka możliwość nie jest przewidziana. Porada astrologa może jedynie pomóc w jak najlepszym wypełnieniu przeznaczenia, może ułatwić ten proces, tak by przebiegał optymalnie, i na tym polega psychoterapeutyczny sens astrologii.

Oczywiście w każdym horoskopie oprócz trudnych konfiguracji i aspektów są też łatwiejsze, tzw. nasze mocne punkty, na których można się oprzeć i twórczo je rozwijać, bo to też jest naszym przeznaczeniem. Czerpiemy z tych dziedzin wiele radości i satysfakcji, nawet gdy uprawianie ich wiąże się z dużymi obciążeniami. Jednak praca staje się wtedy źródłem przyjemności.

A więc, gdy pogodzimy się z własnym horoskopem i ze swoją sytuacją życiową, jesteśmy w stanie zrozumieć i zrealizować ich potencjał rozwojowy. Zawsze problem tkwi w człowieku, nie w układach planet, nie w warunkach zewnętrznych ani w „winie” innych osób. Przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie rozpoczyna się od akceptacji swego przeznaczenia.(Przeznaczenie twoją szansą to tytuł świetnej książki Thorwalda Dethlefsena, którą bardzo polecam!)

I gdy zaakceptujemy własny los, jaki obecnie jest i przyjmiemy za niego odpowiedzialność, to, paradoksalnie, pozbędziemy się wszelkiego lęku. Przez akceptację swoich ograniczeń odzyskujemy WOLNOŚĆ. Cytując Dethlefsena: „Tylko ten, kto jest posłuszny wyższym prawom, jest wolny. A gdy na własną rękę szukamy wolności, wpadamy w niewolę. Człowiek powinien być jak gwiazda i poruszać się po swojej orbicie tak jak gwiazda, która tylko wtedy jest sobą i realizuje swoje przeznaczenie, gdy przestrzega ustalonego dla niej planu. Jej kłopoty zaczęłyby się, gdyby zachciała opuścić własną orbitę. Człowiek także posiada własną drogę i powinien ją realizować. Tylko będąc w zgodzie z samym sobą i ze swym losem osiągnie najwyższą wolność.”

Autor: Margot Graham

kitajcy_FX